Jednakże, nie zapomniała wyjąć książki, w której były czary itd. Stanęła przy jednym z drzew, wzięła głęboki oddech i uśmiechnęła się lekko. Zaczęła machać różdżką.
- Consistam vivunt! - Krzyknęła, potwory się zatrzymały i nie mogły już się w ogóle ruszać, a drzewom natychmiast odrosły liście.
- Consistam vivunt! - Krzyknęła, potwory się zatrzymały i nie mogły już się w ogóle ruszać, a drzewom natychmiast odrosły liście.