Sara obudzila sie w jakiejs starej norze. Rozejrzala sie. Kolo niej stal jakis facet.
-Albo okradniesz z nami bank albo stracisz zycie!!!- darl sie.
-N-no... J-jesli musze...-mowila przestraszona.
Potem facet dal jej kominiarke i poszla obrabowac bank. To bylo straszne.
-Albo okradniesz z nami bank albo stracisz zycie!!!- darl sie.
-N-no... J-jesli musze...-mowila przestraszona.
Potem facet dal jej kominiarke i poszla obrabowac bank. To bylo straszne.