- Nie, czekaj. - Zrobiła niesmaczną mine i zamroziła potwory. Podleciała do kwiatów, użyła swojego świetnego wzroku i zauważyła co z tymi kwiatami jest nie tak. Za pomocą siły umysłu, wyjęła z nich czarne 'kamyczki', z trucizną? Tak. Wyrzuciła je szybko, a kwiaty znowu stały się kolorowe, po czym znowu podleciała do niej.