-Dzień Dobry, Pani Naomi, tak?
-Niestety... - Powiedziała znużonym głosem
-Musi przeprowadzić pani sekcje zwłok, jest pani gotowa?
-Chyba nie, ale chodźmy.
-Dobrze ten pan musi czekać na zewnątrz.
-Jasne... Pójdę sama.
W sali Naomi bardzo krzyczała, jak by ktoś ją próbował zabić, to było dla niej okropne.
-Niestety... - Powiedziała znużonym głosem
-Musi przeprowadzić pani sekcje zwłok, jest pani gotowa?
-Chyba nie, ale chodźmy.
-Dobrze ten pan musi czekać na zewnątrz.
-Jasne... Pójdę sama.
W sali Naomi bardzo krzyczała, jak by ktoś ją próbował zabić, to było dla niej okropne.