- Adam... ja po prostu nie chcę być jakąś debilką, która wyobraża sobie nie wiadomo co. - powiedziała patrząc w jego oczy. Czuła pewne uczucie w jej brzuchu, którego nie umiała określić. - Dopiero znamy się jeden dzień dajmy sobie czas - powiedziała uśmiechając się i klepiąc Adama po ramieniu.
Huhu ha huhu ha nasza zima zła.
Szczypie w oczy, szczypie w uszy.
Mroźnym śniegiem mocno prószy.
Szczypie w oczy, szczypie w uszy.
Mroźnym śniegiem mocno prószy.