Do Adama :
Wyjęła swoje lusterko z torby i przejrzała się. Nie chciała być rozmazana. Przetarła chusteczką rozmazane miejsca.
- Chociaż się spytał - wyszeptała pocieszając się.
Wyjęła swoje lusterko z torby i przejrzała się. Nie chciała być rozmazana. Przetarła chusteczką rozmazane miejsca.
- Chociaż się spytał - wyszeptała pocieszając się.
Huhu ha huhu ha nasza zima zła.
Szczypie w oczy, szczypie w uszy.
Mroźnym śniegiem mocno prószy.
Szczypie w oczy, szczypie w uszy.
Mroźnym śniegiem mocno prószy.