Spojrzałam na Chrisa. To niemożliwe. Jestem debilką. Patrzyłam na niego dobrą chwilę i podparłam brodę na ręku. Zdałam sobie sprawę, że on też się na mnie teraz patrzy. Szybko wtrąciłam nos w książkę i czułam jak sie rumienie.
Huhu ha huhu ha nasza zima zła.
Szczypie w oczy, szczypie w uszy.
Mroźnym śniegiem mocno prószy.
Szczypie w oczy, szczypie w uszy.
Mroźnym śniegiem mocno prószy.